Spośród sportowców-aktorów przedstawionych w pierwszej części, jedynie Kareem Abdul-Jabbar mógł poczuć się spełnionym sportowcem. Sportowe dokonania dzisiejszej piątki również były różnorakie, jednak aktorsko idzie im całkiem przyzwoicie. W związku z tym nie muszą wznawiać sportowej kariery. Chociaż jeden z nich już raz to zrobił.

Tyle tylko, że ponad dwadzieścia lat temu, więc z racji wieku już tego nie powtórzy. Najmłodszy z pozostałych czterech ma już 48 lat, inny nie żyje, więc też raczej nie dla nich wyczynowy sport. Chyba, że dyscyplina, w której nie trzeba wielkiego wysiłku fizycznego – ot, choćby łucznictwo. Można nawet zacząć je trenować nie mając wcześniej styczności ze sportem, tak jak Geena Davis.

Amerykańska aktorka, zdobywczyni Oscara za film „Przypadkowy turysta”, rozpoczęła treningi w wieku 41 lat. Był rok 1997, a celem dla Davis były odbywające się trzy lata później Igrzyska Olimpijskie w Sydney. Aktorka wzięła udział w mistrzostwach kraju, w których zajęła 29. miejsce, co oznaczało dla niej awans do półfinału turnieju kwalifikacyjnego. Tam poszło jej nawet lepiej, jednak 24. lokata to za mało, by dostać się do ścisłego finału (awansowało osiem najlepszych zawodniczek, z których trzy pojechały do Sydney). Tak czy inaczej, z pewnością jest najlepszą łuczniczką wśród aktorek.

10. Tony Danza

Mimo że grał baseballistę w amerykańskim pierwowzorze serialu „Who’s the Boss?”, to w prawdziwym, przedaktorskim życiu był bokserem. W 1975 roku koledzy dla żartu zgłosili go do turnieju New York City Golden Gloves, co skończyło się tym, że Danza pokonał kilku przeciwników, po czym odpadł w półfinale. Rok później znów wziął udział w zawodach, tym razem docierając do finału, w którym nieznacznie przegrał. W tym samym roku przeszedł na zawodowstwo – w ciągu niecałych trzech lat wypracował rekord 9-3. Prawie każda walka, niezależnie od rezultatu, kończyła się nokautem.

Boks okazał się dla niego przepustką do filmu, ponieważ podczas jednego z treningów Tony został wypatrzony przez producenta, który szukał kogoś do zagrania jednej z głównych ról w nowym serialu. Serial ów to „Taxi” (w Polsce emitowany był chyba tylko raz, a szkoda – młodzi Danny DeVito i Christopher Lloyd oraz jedyny w swoim rodzaju Andy Kaufman), zaś Danza grał w nim boksera, który zostaje taksówkarzem. W prawdziwym życiu również przez pewien czas próbował zajmować się dwiema profesjami jednocześnie, jednak brak prawdziwych sukcesów w ringu skłonił go do sportowej emerytury.

9. Jean-Claude Van Damme

Fakt, że Van Damme był kickbokserem i karateką zawsze gdzieś w zbiorowej świadomości istniał. Ale jakoś nie mówi się o tym, czy faktycznie był taki dobry na jakiego pozuje. A był, nawet bardzo – w walkach w stylu tradycyjnym legitymuje się rekordem 44-4, natomiast w full-contact jego bilans to 18-1. Wszystko to w ciągu siedmiu lat kariery, którą zakończył w 1982 roku, mając zaledwie 22 lata. Dwa lata później Van Damme zadebiutował jako aktor.

Pierwsze trzy role w jego wykonaniu były zwykłym statystowaniem, nie ujętym nawet w napisach końcowych. W tym samym roku zagrał jednak jeszcze jedną, w której w dodatku mógł zaprezentować swoje sportowe umiejętności. Otóż w komedii „Monako na zawsze” wystąpił jako… gej-karateka (tak też jest podpisany na liście płac, choć z przekręconym nazwiskiem – Vandam). Po raz pierwszy pokazał wtedy, że wie jak spuścić… komuś łomot.

8. Eric Cantona

Niepokorny piłkarz, który kiedyś zaatakował kibica podczas meczu, teraz obija gęby filmowym bandytom. Zdarzenie z 25 stycznia 1995 roku skutkowało ośmiomiesięcznym zawieszeniem, a sam piłkarz zastanawiał się nad opuszczeniem Manchesteru United. Ostatecznie został w drużynie na dwa następne sezony, po czym zakończył karierę w wieku zaledwie 31 lat. Mimo tego w jej trakcie rozegrał 440 meczów i strzelił 165 bramek w dwóch najwyższych klasach rozgrywkowych we Francji oraz w angielskiej Premier League (w jego pierwszym sezonie jeszcze pod starą nazwą First Division).

W reprezentacji Francji wystąpił 45 razy, 20-krotnie pokonując bramkarzy rywali. Najważniejszymi osiągnięciami Cantony były mistrzostwo Francji, cztery mistrzostwa Anglii, dwa Puchary Anglii i cztery Tarcze Wspólnoty, a także trzecie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki w 1993 roku. Karierę filmową zaczął jeszcze przed zakończeniem piłkarskiej – w 1995 roku zagrał rugbistę w filmie „Szczęście jest na łące”. Najbardziej znanym tytułem w filmografii Cantony jest „Elizabeth”, choć i inne produkcje z udziałem byłego piłkarza da się obejrzeć.

7. Mickey Rourke

Rourke, podobnie jak Van Damme, jest kojarzony bardziej jako aktor, choć jego kariera sportowa również jest dość znanym faktem. Swoją pierwszą walkę w bokserskim ringu stoczył mając 12 lat, a jego amatorski bilans (osiągnięty w latach 1964-1973) to 27-3. Siedemnaście zwycięstw zakończył nokautem. „Zapaśnika” i „Kickboksera” łączy jeszcze jedno – obaj walczyli z niejakim Shermanem Bergmanem (Rourke w 1973, Van Damme sześć lat później), ostatecznie posyłając go na deski.

mr

Niedługo później postanowił zostać aktorem i dołączył do Actors Studio. Debiut filmowy zaliczył w krótkometrażówce „Love in the Hamptons” z 1976 roku. Trzy lata później zagrał małą rolę w komedii wojennej Stevena Spielberga „1941” i od tego czasu każdego roku występował w przynajmniej jednym filmie. Wyjątkiem był rok 2007, ale dzięki temu mógł przygotować się do roli w filmie „Zapaśnik”, która dała mu między innymi Złoty Glob, nagrodę BAFTA i nominację do Oscara.

Jednak dwadzieścia lat wcześniej nic tego nie zapowiadało – Rourke odrzucał role w filmach, które później stały się hitami, wybierając udział w słabych produkcjach, a także sprawiając kłopoty na planie filmowym. Postanowił więc wrócić do boksu. Tym razem jednak wybrał boks zawodowy – w latach 1991-1994 stoczył osiem pojedynków, z których wygrał sześć (w tym cztery przez nokaut), w pozostałych dwóch remisując. Na większą karierę był już za stary, poza tym jego twarz została tak przefasonowana, że nie przypominał już gościa, do którego w latach 80. wzdychały tysiące kobiet.

6. Bubba Smith

Niezapomniany Hightower trzynaście lat przed premierą pierwszej „Akademii Policyjnej” cieszył się z wygranej w Super Bowl. Dla jego drużyny, Baltimore Colts, było to pierwsze zwycięstwo w finale ligi (dwa lata wcześniej przegrali z New York Jets). Następny sezon był dla Bubby ostatnim w barwach zespołu z Baltimore, w którym grał od 1967 roku. W tym czasie dwa razy zagrał w meczu gwiazd i raz trafił do drużyny sezonu. Podczas przygotowań do rozgrywek w 1972 roku Smith wpadł na stalowy słupek używany do zaznaczania odległości na boisku, co spowodowało kontuzję, która wykluczyła go z gry w całym sezonie.

Rok później trafił do Oakland Riders, gdzie grał dwa lata, zaś kolejne dwa, ostatnie w karierze, spędził w Houston Oilers. Aktorski debiut Bubba Smith zaliczył w 1978, występując w jednym z odcinków serialu „Wonder Woman”. W trakcie kariery aktorskiej pojawiał się głównie w filmach telewizyjnych i serialach („Aniołki Charliego”, „Świat wg Bundych”, „MacGyver”), ale i tak już zawsze będzie kojarzony łagodnym olbrzymem z „Akademii Policyjnej”. Smith zmarł 3 sierpnia 2011 roku, przedawkowując leki na odchudzanie.

A teraz podziel się, nie bądź świnka!