Żenada, dziadostwo, kicz i szmira – często właśnie tak reagują ludzie pytani o Konkurs Piosenki Eurowizji. I faktycznie, często uczestnikami są pomyleńcy, marnej jakości jajcarze czy też zwyczajne beztalencia, o których po kilku dniach nikt nie będzie pamiętał. Często, ale nie zawsze.

Czasem komuś udaje się zrobić przyzwoitą karierę, a bywa i tak, że na Eurowizję przyjeżdżają artyści o uznanej marce. Oczywiście porównywanie starszych konkursów z tymi bardziej współczesnymi jest trochę chybione, bo w ciągu niemal 60 lat zmieniło się wszystko – od widowni i jej gustów, przez wykonawców i ich image sceniczny, po techniczne możliwości organizatorów. Jednakże popularność to popularność, niezależnie od przyjętej miary.

Popularność po Eurowizji

W tym zestawieniu nie zawsze oznacza to popularność DZIĘKI udziałowi w konkursie. Bywa i tak, że eurowizyjny utwór nawet wpada w ucho i pozwala na zajęcie wysokiego miejsca, ale wylatuje drugim już kilka dni później. Tymczasem artysta robi swoje i kilka-kilkanaście miesięcy czy nawet lat później udaje mu się stworzyć jeszcze lepszy przebój. Można też zaistnieć na innym polu, jak Lúcia Moniz, która w 1996 roku reprezentowała Portugalię (6. miejsce), a osiem lat później zagrała w jednej z najlepszych (i najmniej infantylnych) komedii romantycznych wszech czasów – „To właśnie miłość”.

17. Alsou (2000)

Urodzona w 1983 roku Rosjanka, reprezentowała swój kraj piosenką „Solo”, z którą zajęła drugie miejsce podczas Eurowizji w Sztokholmie. Dziewięć lat wystąpiła w roli prowadzącej konkurs w Moskwie. W międzyczasie nagrała kilka albumów po rosyjsku i angielsku (jeden nawet po tatarsku), zaliczyła duet z Enrique Iglesiasem, a najbardziej znana jest z piosenki „Before You Love Me”. Podczas tegorocznego konkursu odczytywała punkty przyznane przez Rosjan.

16. Loreen (2012)

Rówieśniczka Alsou, zapewniła Szwecji wygraną w Azerbejdżanie. Piosenka „Euphoria” szturmem wzięła też listy przebojów w Europie. Singiel ten pokrył się w kilku krajach złotem, a nawet platyną. Pozostałym nie szło już tak dobrze, chociaż cały album przeważnie łapał się do pierwszych trzydziestek w notowaniach płytowych. Co ciekawe, Loreen w 2004 roku brała udział w pierwszej edycji szwedzkiego „Idola”, zajmując ostatecznie czwarte miejsce.

15. Lena Meyer-Landrut (2010, 2011)

Żywy dowód na to, że nie wszystkie Niemki muszą być szkaradne (beznadziejny stereotyp, swoją drogą). Lena urodziła się w 1991 roku, a na eurowizyjnej scenie zaprezentowała się w konkursie w Oslo, który wygrała śpiewając piosenkę „Satellite”. Niemcy postanowili wystawić ją do rywalizacji również rok później w Dortmundzie („Taken by a Stranger”), jednak skończyło się tylko na dziesiątym miejscu. Co prawda niemal każdy kolejny album uroczej piosenkarki notuje gorsze wyniki od poprzedniego, ale że jest młoda i ładna, to pewnie jeszcze o niej usłyszymy.

14. Lulu (1969)

Brytyjska piosenkarka, znana z bondowskiej piosenki „The Man With the Golden Gun”, była obok reprezentantów Hiszpanii, Holandii i Francji jednym z czterech zwycięzców Eurowizji w Madrycie („Boom Bang-a-Bang”). Pierwszy w historii remis wymusił na organizatorach ustalenie reguł odnośnie tego, co z takim fantem robić w przyszłości, ale oczywiście nie miały one zastosowania w tym wypadku, przez co Szwecja, Portugalia, Norwegia i Finlandia strzeliły focha i zrezygnowały z udziału w kolejnym konkursie. A co z Lulu? Śpiewa już w sumie od 50 lat i od czasu do czasu coś wepchnie na listy przebojów, ale generalnie bez szału – ostatni nr 1 wyśpiewała w 1993 roku.

13. Dschinghis Khan (1979)

Niemiecki zespół (o dziwo z Niemiec Zachodnich) zajął czwarte miejsce podczas konkursu w Izraelu, gdzie wykonał piosenkę od której wzięła się jego nazwa. Jeszcze w tym samym roku muzycy nagrali swój największy przebój „Moskau”, który kilka lat temu ponownie zyskał popularność w Internecie. Zapewne związane to było z reaktywacją grupy, która rozpadła się w latach osiemdziesiątych. Niestety z oryginalnej szóstki zostało tylko troje, bowiem dwóch zmarło, a jeden wolał nagrywać solo.

12. Ofra Haza (1983)

Izraelska piosenkarka wyśpiewała piosenką „Chai” drugie miejsce na Eurowizji w RFN. W trakcie bogatej kariery nagrała kilkadziesiąt albumów, chociaż jedynym singlem, który naprawdę się wybił był „Im Nin’Alu”. W 1998 roku użyczyła głosu matce Mojżesza w filmie animowanym „Książę Egiptu”, do którego nagrała również piosenkę. W siedemnastu (!) językach, w tym po polsku. Jej dyskografia wciąż się poszerza, chociaż Haza zmarła czternaście lat temu na zapalenie płuc. Przez długi czas oficjalnie nie mówiło się o tym, że przyczyną śmierci piosenkarki było AIDS.

11. Lara Fabian (1988)

Belgijka reprezentowała na Eurowizji Luksemburg, a jej występ zajął czwarte miejsce. Piosenka „Croire” nie była jednak jej największym przebojem – tym okazał się być singiel „I Will Love Again”, wydany w 2000 roku. Przełom tysiącleci był najlepszym okresem w karierze piosenkarki, chociaż i tak wydane wówczas single cieszyły się umiarkowaną popularnością poza Belgią. Interesującym jest fakt, że jej muzyka notuje skrajnie różne wyniki we Flandrii i Walonii. Francuskojęzyczna część kraju jest jej bardziej przychylna – tam piosenki Lary regularnie meldują się w notowaniach list przebojów.

10. Brainstorm (2000)

Łotysze w swoim kraju byli znani na długo zanim postanowiono wysłać ich na Eurowizję. Zaśpiewali piosenkę „My Star”, dzięki której zajęli trzecie miejsce. Rok później wydali album „Online”, na którym znalazły się dwa największe przeboje zespołu – „Maybe” (ten gigantyczny) i „Waterfall” (dużo mniejszy, acz wciąż popularny w swoim czasie). W 2003 roku eurowizyjny konkurs odbywał się w Rydze, więc prowadzącym został lider zespołu, Renārs Kaupers. Rok później w wypadku samochodowym zginął basista Gundars Mauševics i od tego czasu Brainstorm występuje jako kwartet.

9. Domenico Modugno (1958, 1959, 1966)

Chyba każdy średnio rozgarnięty fan muzyki zna piosenkę „Nel Blu Dipinto Di Blu”, jeśli nie z tytułu to choćby z refrenu. Modugno zajął z nią trzecie miejsce podczas swojego pierwszego eurowizyjnego konkursu. Rok później był szósty, a w 1966 skończył na ostatniej pozycji. Gdyby chodziło o przerabianie Kamasutry, to byłoby to nie lada osiągnięcie, jednak w przypadku artysty już popularnego, z sukcesami na festiwalach w San Remo i całkiem bogatą karierą filmową, zerowy dorobek punktowy był raczej powodem do wstydu. Co i tak nie zaszkodziło karierze Modugno, który pod koniec lat osiemdziesiątych został nawet parlamentarzystą.

8. Al Bano i Romina Power (1976, 1985)

Zanim w 1982 roku zaśpiewali swój największy hit „Felicità”, zajęli siódme miejsce na Eurowizji w Holandii, gdzie zaśpiewali piosenkę „We’ll Live It All Again”. Takim samym rezultatem zakończył się ich udział w konkursie, który odbył się dziewięć lat później w Szwecji. Historia ich kariery, małżeństwa i zaginięcia córki, które doprowadziło do rozwodu jest tak obszerna, że i tak nie starczyłoby miejsca na jej opisanie tutaj. Ale w osobnym tekście, kto wie?

7. Natasha St-Pier (2001)

Reprezentująca Francję Kanadyjka wyśpiewała utworem „Je n’ai que mon âme” czwarte miejsce. Popularność zdobyła głównie w krajach francuskojęzycznych, chociaż i u nas jej piosenki („Tu trouveras”, „Nos rendez-vous”, „Tant que c’est toi”, „Un Ange Frappe A Ma Porte”) wyraźnie zaznaczały swoją obecność w radiu i na listach przebojów. W tym roku Natasha komentowała konkurs Eurowizji dla francuskiej telewizji.

6. Nana Mouskouri (1963)

Greczynka wystąpiła w barwach Luksemburga w londyńskim konkursie, w którym zajęła ósme miejsce (na 16 uczestników). Co prawda już wtedy miała na koncie album nagrany z pomocą legendarnego amerykańskiego producenta Quincy’ego Jonesa, ale dopiero eurowizyjna piosenka „À force de prier” przyniosła jej sukces komercyjny. A potem było już z górki. Angielska wikipedia wymienia 210 albumów Nany, zaznaczając, że to jedynie „częściowa dyskografia”.

5. Karel Gott (1968)

Najsłynniejszy czechosłowacki piosenkarz był już gwiazdą w swojej ojczyźnie, a nawet dawał koncerty za granicą, ale pierwsze albumy zaczął nagrywać dopiero w 1968 roku, w dodatku głównie w niemieckojęzycznych krajach Europy. Stąd też znalazł się na Eurowizji jako reprezentant Austrii, gdzie jednak wielkiej furory nie zrobił – piosenka „Tausend Fenster” uplasowała się na trzynastym miejscu. Ale już dwie następne dekady były dla niego bardzo udane. Gott jest również rekordzistą Złotych Słowików (takie czechosłowackie i czeskie Fryderyki) – na 48 edycji piosenkarz wygrał 34 razy.

4. Olivia Newton-John (1974)

Zanim zagrała Sandy w musicalu „Grease”, australijska piosenkarka (choć urodzona w Cambridge) wyśpiewała piosenką „Long Live Love” czwarte miejsce na konkursie, który wypromował jeden z najbardziej znanych zespołów w historii muzyki (przecież wiadomo, kto w tym zestawieniu zajmie pierwsze miejsce). No dobra, już rok wcześniej zgarnęła statuetkę Grammy, ale w kategorii country, a więc nikogo poza USA raczej to nie obchodziło. Kolejne trzy zdobyła już po Eurowizji, podobnie jak dziesiątki innych nagród i wyróżnień.

3. Julio Iglesias (1970)

W ostatnich kilkunastu latach znany głównie z tego, że ma syna, który w obiegowej opinii jest „do Julia nie podobny”, sprzedał ponad 120 milionów nagrań (albumów, singli, DVD itp.), choć sam mówi o astronomicznej liczbie 300 milionów. Hiszpan na Eurowizji zaśpiewał piosenkę „Gwendolyne”, co w okrojonym konkursie (bojkot) dało mu czwartą pozycję. W trakcie trwającej już 46 lat kariery nagrał 80 albumów w 14 językach, za co otrzymał ponad 2600 złotych i platynowych płyt na całym świecie.

2. Celine Dion (1988)

Utworem „Ne partez pas sans moi” Kanadyjka wyśpiewała Szwajcarii wygraną. Ciężko napisać coś odkrywczego o tak znanej piosenkarce, więc może niech przemówią same suche fakty: jej albumy sprzedały się w liczbie ponad 121 milionów egzemplarzy (gdyby brać pod uwagę wszystkie nagrania, to nawet 200 milionów), co czyni ją trzecią pod tym względem piosenkarką w historii (wyprzedzają ją Madonna i Mariah Carey), zaś „My Heart Will Go On” zajmuje dziesiąte miejsce na liście najczęściej kupowanych singli wszech czasów.

1. ABBA (1974)

Nie mogło być inaczej, a że ABBĘ zna każdy, to tylko żeby formalności stało się zadość: „Waterloo” i pierwsze miejsce na Eurowizji w brytyjskim Brighton, co oznaczało pierwszą wygraną Szwecji w historii konkursu. Tak naprawdę zespół mógł wystąpić na eurowizyjnej scenie już rok wcześniej, jednak odpadł w preselekcjach. ABBA zakończyła działalność w 1982 roku, ale nie wpłynęło to na popularność zespołu. Co jakiś czas pojawiają się plotki o możliwej reaktywacji, jednak gdy czternaście lat temu muzycy odrzucili ofertę miliarda dolarów za trasę koncertową, można było pomyśleć, że na powrót nie ma już szans. Tyle tylko, że w ramach owej trasy szwedzka legenda miała zagrać 100 koncertów. Nikt nie chce siedzieć w złotej klatce, więc jeśli Agnetha, Benny, Björn i Anni-Frid zaczną znów występować razem, to na pewno nie dla pieniędzy.

Popularność przed Eurowizją

Wśród uczestników można znaleźć nie tylko nieznanych poza swoimi ojczyznami muzyków, ale także artystów, którzy mogą pochwalić się popularnością osiągniętą przed konkursem. O dziwo oprócz artystów jednego przeboju są wśród nich też ci, których albumy liczy się w dziesiątkach, a konta bankowe pęcznieją od sum z wieloma zerami.

19. Antique (2001)

Duet greckich muzyków, urodzonych i wychowanych w Szwecji swoją obecność na scenie muzycznej zaznaczył w 1999 roku singlem „Opa Opa”. Piosenka radziła sobie całkiem nieźle na szwedzkich i norweskich listach przebojów, chociaż i u nas nie była anonimowa (zwłaszcza na szkolnych dyskotekach). Dwa lata później zespół został wybrany do reprezentowania Grecji na Eurowizji w Kopenhadze, gdzie z piosenką „(I Would) Die for You” uplasował się na trzecim miejscu. Był to ostatni wielki sukces zespołu (późniejsze utwory pojawiały się jedynie na listach przebojów w Szwecji i Rumunii), ale nie jego ładniejszej części – w 2005 roku Helena Paparizou wygrała Eurowizję ponownie reprezentując Grecję.

18. Vanilla Ninja (2005)

Estoński girls band w Polsce znany był z utworu „Tough Enough”, który swego czasu katowały stacje radiowe. Piosenka pochodziła z pierwszego albumu zespołu, który w przeciwieństwie do singla w ogóle nie zaistniał na europejskich listach przebojów. Z kolejnymi płytami było już lepiej, chociaż poza Estonią zespół nie wprowadził żadnej na pierwsze miejsce. W 2003 roku dziewczyny wzięły udział w ojczystych preselekcjach do konkursu Eurowizji , ale nie zdobyły uznania jury (choć telewidzowie mogli głosować, to ich zdanie nie było brane pod uwagę). Dwa lata później wzięły już udział w konkursie, jednak reprezentowały wówczas Szwajcarię.

17. Matt Monro (1964)

Fani filmów o Jamesie Bondzie zapewne kojarzą piosenkę „From Russia With Love”. Monro miał dobry początek, ale z niemal każdym kolejnym singlem lądował na coraz niższych pozycjach list przebojów. Tytułowy utwór do „Pozdrowień z Rosji”, drugie miejsce w konkursie Eurowizji z piosenką „I Love the Little Things” oraz nagrana dwa lata później piosenka „Born Free” (nagrodzona Oscarem, choć oczywiście nie dla Monro) były lepszym okresem w karierze piosenkarza, który później nie wyśpiewał już sobie podobnych sukcesów, a w połowie lat 80. zmarł na raka wątroby.

16. Mary Hopkin (1970)

Mimo tego, że lwia część kariery brytyjskiej piosenkarki to okres poeurowizyjny, Hopkin swój największy przebój nagrała dwa lata przed konkursem. „Those Were the Days” był zarazem debiutem piosenkarki i choć w tym samym roku, oraz we wcześniejszych latach powstało kilka innych, również śpiewanych po angielsku wersji tego utworu (oryginałem jest rosyjska piosenka z 1953 roku), to część świata posługująca się językiem Szekspira kojarzy go głównie z Mary Hopkin. W Polsce oczywiście znamy tę piosenkę z wykonania Haliny Kunickiej. Na Eurowizji w Amsterdamie Hopkin zaśpiewała „Knock, Knock Who’s There?” i zajęła drugie miejsce.

15. Anggun (2012)

Indonezyjska piękność, od dwudziestu lat mieszkająca nad Sekwaną (nie mieszka pod mostem, to tylko taki zamiennik dla Francji), swój pierwszy francuskojęzyczny album wydała w 1997 roku w 33 krajach świata. Najbardziej znaną piosenką Anggun jest pochodząca z tej płyty „Snow on the Sahara” (nagrana podobnie jak wiele innych utworów wokalistki w dwóch wersjach językowych), chociaż w Polsce bardziej znany jest utwór „Cesse La Pluie”, znajdujący się na ścieżce dźwiękowej do filmu „Transporter 2”. Na Eurowizji piosenkarka wystąpiła z piosenką „Echo (You and I)” i zajęła 22. miejsce.

14. Cascada (2013)

Założony w 2004 roku niemiecko-brytyjski zespół znany jest głównie z dyskotekowych coverów starych dobrych przebojów (np. „Everytime We Touch”) i choć na dobrą sprawę były to gwałty na klasykach i dobrym guście, to nie można Cascadzie odmówić popularności. Cztery lata po przeróbce ballady Maggie Reilly, zespół nagrał swój największy hit (o dziwo nie cover) „Evacuate the Dancefloor”, zaś po kolejnych czterech latach wystąpił na Eurowizji w Malmö, gdzie, reprezentując Niemcy, z utworem „Glorious” zajął 21. miejsce.

13. Las Ketchup (2006)

Singiel „The Ketchup Song (Aserejé)” zawojował listy przebojów (właściwie w całej Europie okupując pierwsze miejsca) w 2002 roku, pokrywając się platyną w kilkunastu krajach i zapewniając sobie miejsce wśród największych hitów tanecznych pierwszej dekady XXI wieku. Nie jest też niespodzianką to, że Hiszpanki nie nagrały żadnego innego przeboju, a ich piosenka „Un Blodymary” zajęła na Eurowizji dopiero 21. miejsce. Od tego czasu piosenkarki milczą jak grób, a hiszpańska wikipedia podaje nawet, że zespół zakończył działalność.

12. Katrina and the Waves (1997)

Brytyjski kwartet, którego największym przebojem był wydany w 1985 roku singiel „Walking on Sunshine”. Choć późniejsze piosenki zespołu również można było znaleźć na listach przebojów, to jednak żadna nie może się równać ze wspomnianym hitem. Zwłaszcza jeśli chodzi o wpływy z tantiemów. Lata 90. były dużo mniej owocne, aż tu nagle grupie udało się wygrać konkurs Eurowizji. Utwór „Love Shine a Light” łapał się też do pierwszych dziesiątek europejskich notowań, jednak było to ostatnie tchnienie zespołu, który zakończył działalność w 1999 roku.

11. Patricia Kaas (2009)

Co robiła na Eurowizji wokalistka jazzowa i przedstawicielka francuskiej poezji śpiewanej, która w trakcie ponad dwudziestopięcioletniej kariery sprzedała 16 milionów płyt? Po prostu chcieli wysłać kogoś znanego i padło na Kaas. Piosenka „Et s’il fallait le faire” sukcesu nie odniosła (8. miejsce), ale dla francuskiej szansonistki i tak była to bardziej forma reklamy nowej płyty, którą firmował właśnie ten singiel.

10. Engelbert Humperdinck (2012)

Taki trochę brytyjski Krzysztof Krawczyk, chociaż z nieporównywalnie większą popularnością. Może nie w Polsce (choć dla starszych pokoleń nie jest anonimowy), ale na całym świecie ma miliony fanów, dla których śpiewa już od 58 lat. Jego kariera liczy sobie więc tyle lat, co Eurowizja, ale drogi piosenkarza i konkursu skrzyżowały się dopiero dwa lata temu. W Baku Humperdinck zaśpiewał „Love Will Set You Free” i zajął dopiero 25., przedostatnie miejsce. Dla kogoś, kto ma na koncie ponad dwieście płyt (w tym pięćdziesiąt albumów studyjnych) zdecydowanie nie był to udany występ.

9. Arash (2009)

Wychowany w Szwecji Irańczyk stał się popularny po 2005 roku, kiedy to nagrał kilka piosenek, które co prawda list przebojów nie zawojowały, ale były grane przez stacje radiowe i DJ-ów w drugorzędnych klubach. W jednym z wywiadów Arash przyznał, że jego pradziadek był z pochodzenia Azerem, co też pewnie skłoniło go do reprezentowania Azerbejdżanu w konkursie Eurowizji. Wystąpił tam w duecie z piosenkarką Aysel, wykonując utwór „Always”. Dało im to 3. miejsce.

8. Toto Cutugno (1983)

Legenda włoskiej muzyki rozrywkowej. Zaczynał jako bębniarz, później napisał kilka piosenek dla innej legendy muzyki – Joe Dassina, aż wreszcie zaczął pracować na własny rachunek. Jego największym przebojem jest rzecz jasna „L’Italiano”, nagrany już 31 lat temu. Później pięciokrotnie zajmował drugie miejsce na Festiwalu Piosenki Włoskiej w San Remo. W 1990 roku wygrał Eurowizję piosenką „Insieme: 1992”, która była balladą na cześć powołania Unii Europejskiej.

7. No Angels (2008)

Niemiecki zespół debiutował w 2001 roku piosenką „Daylight in Your Eyes”, która z miejsca stała się przebojem. W miarę udany był też cover „There Must Be an Angel” zespołu Eurythmics, ale już w 2003 roku drogi dziewczyn rozeszły się. Reaktywacja nastąpiła cztery lata później, a po kilkunastu miesiącach piosenkarki wystąpiły na Eurowizji z piosenką „Disappear”. Zapewne chciałyby, żeby występ ów zniknął z ich biografii, bowiem zdobyły tylko 14 punktów, zajmując ex aequo ostatnie miejsce z reprezentantem Wielkiej Brytanii i śpiewającą dla Polski Isis Gee. Ostatni raz o zespole było głośno cztery lata temu, gdy okazało się, że jedna z wokalistek, Nadja Benaissa, umyślnie zaraziła mężczyznę wirusem HIV, a dwóm innym nie wspomniała przed współżyciem, że jest nosicielką wirusa.

6. Kate Ryan (2006)

Jej największe przeboje to covery czyichś przebojów („Désenchantée”, „La Promesse”, „Voyage Voyage”, „Ella, Elle l’a”), więc raczej nie można powiedzieć, że to wielka artystka, chociaż popularność zdobyła całkiem sporą. Tym większą niespodzianką jest, że samo nazwisko nie wystarczyło piosenkarce do awansowania z półfinału Eurowizji. Z piosenką „Je t’adore” zajęła w nim 12. miejsce, tuż za zespołem Ich Troje.

5. DJ Bobo (2007)

Szwajcarski piosenkarz, zdobywca kilkunastu złotych i platynowych płyt (głównie w ojczyźnie i Niemczech) i autor kilku przebojów z lat dziewięćdziesiątych, chociaż ten największy – „Chihuahua” –nagrał dopiero w 2003 roku. Na Eurowizję pojechał z piosenką „Vampires Are Alive” i choć niektórzy upatrywali w nim nawet zwycięzcę, to występ zakończył się fatalnie. W półfinale DJ Bobo zajął dopiero 20. miejsce, przegrywając znacznie nawet z reprezentującym Polskę zespołem The Jet Set.

4. Ałła Pugaczowa (1997)

Legenda rosyjskiej muzyki, bardzo popularna również w innych krajach znajdujących się po wschodniej stronie żelaznej kurtyny. Sprzedała miliony egzemplarzy swoich płyt, chociaż trudno oszacować ile z nich pochodziło z legalnej sprzedaży (kto by się na targowiskach przejmował prawami autorskimi?). Podczas ostatniego do tej pory dublińskiego konkursu Eurowizji zaśpiewała piosenkę „Primadonna”, dzięki której zajęła 15. miejsce. Ostatnio o Pugaczowej było głośno, gdy w wieku 64 lat została matką bliźniąt. Urodziła je co prawda surogatka, ale komórkę jajowa pobrano od piosenkarki zaledwie 11 lat wcześniej.

3. t.A.T.u. (2003)

Na początku XXI wieku świat poznał dwie nastoletnie Rosjanki, które nie szczędziły sobie czułości na scenie oraz ich hity „Ja soszła s uma” i „Nas nie dogoniat” (oraz ich angielskie wersje). Gdy więc Lena i Julia zostały wybrane do reprezentowania Rosji (wtedy to Putinowi nie przeszkadzało), wszyscy oczekiwali, że wygrają Eurowizję z palcem w dupie. Może gdyby to ostatnie potraktowały dosłownie, to faktycznie tak by się skończyło, jednak pseudolesbijki uplasowały się na najniższym stopniu podium. Trzeba jednak im oddać, że różnica między trzecim a pierwszym miejscem wynosiła zaledwie trzy punkty.

2. Cliff Richard (1968, 1973)

Karierę zaczynał dziesięć lat przed swoim pierwszym eurowizyjnym występem, podczas którego wykonał piosenkę „Congratulations”, która stała się jego wielkim przebojem. W trakcie owej dekady nagrał kilka popularnych utworów, które wędrowały na pierwsze miejsca list przebojów (m. in. „Living Doll”, „The Young Ones”, „Lucky Lips”), a drogą tą podążył również konkursowy utwór. Tyle tylko, że podczas samej Eurowizji brytyjska piosenka przegrała jednym punktem z hiszpańską, której połowa tekstu to „Lalala”. Po czterdziestu latach okazało się, że hiszpańska telewizja publiczna TVE przekupiła jury w innych krajach, w zamian oferując swoim odpowiednikom zakup ich słabych audycji.

Do czasu swojego drugiego udziału w konkursie piosenkarz nie stworzył żadnego utworu, który załapałby się chociaż do pierwszych piątek list przebojów. Udało się to dopiero z drugą eurowizyjną piosenką, „Power to All Our Friends”, ale i ona nie zdołała wygrać konkursu. Tym razem skończyło się 3. miejscem i stratą sześciu punktów do zwycięzcy. I choć ostatnia piosenka artysty, która zrobiła zamieszanie na listach przebojów powstała w 1979 roku, to pod względem ilości sprzedanych płyt w Wielkiej Brytanii, Cliff Richard plasuje się wraz z Elvisem Presleyem tuż za The Beatles.

1. Bonnie Tyler (2013)

Któż nie zna „It’s a Heartache”, „Total Eclipse of the Heart” „Holding Out for a Hero” czy „If You Were a Woman and I Was a Man”? Dwa pierwsze znajdują się na liście najlepiej sprzedających się singli wszech czasów (razem ponad 12 milionów egzemplarzy), a sama piosenkarka po trzy raz nominowana była do nagród Grammy i ich brytyjskiego odpowiednika – Brit Awards. Trwająca niemal 40 lat kariera przyniosła jej też dziesiątki innych nagród i miliony fanów na całym świecie.

O tym, że Wielka Brytania chce wysłać na konkurs Eurowizji znanego wykonawcę tamtejsze media zaczęły przebąkiwać w grudniu 2012 roku. Najpierw sugerowano, że będzie to zespół Girls Aloud, później typowano jedną z jego członkiń, a na początku marca 2013 roku pewniakiem jednego z tabloidów była Alesha Dixon, była wokalistka żeńskiego tria Mis-Teeq. W końcu tydzień później potwierdzono pojawiające się od pewnego czasu informacje, że w Malmö wystąpi Bonnie Tyler.

Walijska piosenkarka (piąty solowy reprezentant pochodzący z tej części Wielkiej Brytanii) zaśpiewała utwór „Believe in Me” i zajęła dzięki niemu dopiero 19. pozycję. Brytyjskie media średnio to obeszło, ale w wywiadzie dla francuskiego dziennika Le Parisien piosenkarka podgrzała atmosferę, mówiąc, że jest pewna tego, że Eurowizja była ustawiona. Jako jeden z przykładów podała zasłyszaną rozmowę Rosjan z Azerami, podczas której ci pierwsi mieli pretensje o to, że Azerbejdżan nie dał Rosji dziesięciu punktów, za które ta ponoć zapłaciła. Tak czy siak, wartość „Believe In Me” szybko zweryfikowało brytyjskie notowanie najlepiej sprzedających się singli – piosenka dała radę wskoczyć zaledwie na 93. miejsce. Pozostałe dwa single z ostatniego albumu artystki nawet nie zostały sklasyfikowane. Tyle że mając 63 lata na karku i miliony funtów na koncie, Bonnie Tyler już nic nie musi.

A teraz podziel się, nie bądź świnka!