Chyba każdemu marzyło się kiedyś, aby móc pokazać swojemu niespecjalnie lubianemu koledze jak działa miotacz laserowy. To tylko jeden z wynalazków, którego tak bardzo mi brak. Niestety „Lista Westchnień” jest dłuższa. Lubię obarczać innych swoimi zmartwieniami, dlatego postanowiłem się ową listą z Wami podzielić (no, przynajmniej z jej najciekawszą częścią).

Zakładam, że duża część naszych czytelników pamięta klasykę gatunku filmów z lat osiemdziesiątych, czyli „Powrót do Przyszłości”. To prawdziwa kopalnia pomysłów. Nic więc dziwnego, że ich część znalazła się na tej liście. Niestety, raczej nie łudzę się, że któryś z tych gadżetów trafi kiedykolwiek w moje dłonie. Ale może przyszłe pokolenia będą jarać się tym, o czym ich poprzednicy jedynie marzyli.

Deskolotka

W filmie wspomnianym w poprzednim akapicie deskolotka to powszechny środek transportu już w 2015 roku. Nie ma się więc co dziwić, że rośnie grupa ludzi pełnych naiwnej wiary, którzy już widzą siebie na deskolotkach za 3 lata. Bardzo bym chciał się dołączyć, ale niestety bozia mi dała więcej rozumu, a przynajmniej tak okłamuje mnie moja mama. Może kiedyś pojawią się cyber-skejterzy wykonujący tricki na ulicy przy pomocy tego bajeru. Jednak jedno jest pewne – na pewno nie nastąpi to nawet w tej dekadzie. A szkoda…

Wehikuł Czasu

Motyw jest mocno oklepany, ale na pewno nic nie traci na swojej sile kreowania marzeń. Pokażcie mi kogoś, kto nie chciałby na chwilę cofnąć się do dawnych czasów, albo spojrzeć w przyszłość. Herbert George Wells mógł podejrzewać, że jego książka „The Time Machine”, wydana w 1895 roku, pobudzi wyobraźnię mas. Nie wątpię jednak, że taka idea rodziła się w głowach ówczesnych ludzi i ludzi przed nimi, i tych jeszcze przed nimi. Nawet jaskiniowiec, widząc tygrysa szablozębnego zbliżającego się z dużą prędkością musiał zamarzyć o wehikule czasu, tuż przed zesraniem się w gacie. Zawsze chciałem zobaczyć, jak wyglądała II Wojna Światowa. Pomysł, wydaje się makabryczny – podejrzewam, że wróciłbym albo z rozpieprzoną psychiką, albo po prostu nie wrócił. Lubię w związku z tym dopowiadać sobie, że chętnie przeniósłbym się w czasie, ale z włączonym „God Mode”, dzięki czemu nic by mi nie groziło. Bo fantazja jest od tego! Niestety, prawda jest nawet bardziej brutalna niż w przypadku deskolotki. Wszystko wskazuje na to, że przypadku wehikułu czasu „kancjerta nie budjet” i już. Never, ever. No chyba, że jakiś pokręcony naukowiec wpadnie na to, jak to ogarnąć. Tylko co z konsekwencjami?

Teleporter

Nigdy nie oglądałem Star Treka, bo uważam, że to syf. Jednak mam świadomość, że bohaterowie tego serialu potrafią się teleportować. I to jest właśnie coś, co trafia do mojego cyberzmysłu zajebistości. Zero odpraw na lotniskach, zero problemów z korkami i debilami na ulicach, zero traconego czasu na dworcu PKP. Masz ochotę zjeść dzisiaj kolację w Madrycie? W ułamku sekundy jesteś na głównym placu miasta! Wiadomo, trzeba by to jakoś kontrolować, ale sama idea jest doskonała. Oczywiście byłby to trudny czas dla biur podróży, ale po takim nagromadzeniu wyjebek z ich strony nie jest mi ich w ogóle żal.

 Cyklotron

 „A co to, do cholery, jest cyklotron?” – pewnie ciśnie się Wam to na usta. Otóż, moi drodzy, pamiętacie film Ghostbusters (u nas znany jako Pogromcy Duchów)? To broń będąca miotaczem cząsteczek, dzięki którym można uwięzić ducha. Zanim zaczną się głosy oburzenia, że przecież duchów nie ma, pozwolę sobie je uciąć. Są – sam widziałem. Najważniejsze w zabawie cyklotronem jest to, co dzieje się na końcu, czyli uwięzienie ducha w specjalnym pojemniku. Jeśli nie udawaliście w dzieciństwie, że bawicie się tym gadżetem to nie mieliście dzieciństwa. No chyba, że wychowaliście się po roku 2000. W takiej sytuacji możecie nie wiedzieć o co tu w ogóle chodzi. Na przyszłość pamiętajcie jednak o jednym – za żadne skarby nie krzyżujcie promieni!

Czy to koniec  „Listy Westchnień”? Oczywiście, że nie. Gdybym się skupił, to wymyśliłbym pewnie i sto pozycji, ale postanowiłem wybrać te, które od lat mnie fascynują. Macie jakieś sugestie? A może konkretny film naszpikowany wynalazkami? Czekam na komentarze!

A teraz podziel się, nie bądź świnka!