Z reguły każdy film posiada soundtrack. Tak jak to zazwyczaj bywa ze zwykłymi albumami muzycznymi, na ścieżkach dźwiękowych można usłyszeć utwory lepsze i gorsze. Zawsze jednak znajdzie się jeden, który ma za zadanie dotrzeć do waszych uszu za pomocą radia, telewizji czy Internetu oraz zainteresować was filmem.

Co prawda filmy o agencie 007 przez 50 lat zdołały wyrobić sobie taką markę, że nie potrzebują żadnej reklamy, jednak czym byłyby charakterystyczne klipy z czołówek bez hitów śpiewanych przez takie gwiazdy jak Tina Turner, Paul McCartney albo Adele? Cóż, byłyby wciąż fajne dzięki nagim i półnagim kobiecym sylwetkom przewijającym się przez większą część z nich. Przed wami pierwsza część bardzo subiektywnego rankingu utworów z czołówek.

23. Matt Monro – From Russia With Love (1963)

Piosenka ta raczej nie przywołuje na myśl pełnych akcji przygód agenta 007. Wolne tempo i melancholijny głos londyńskiego piosenkarza, którego prawdziwe nazwisko brzmiało Terence Edward Parsons, czynią kompozycję tak nijaką, że w czołówce „Pozdrowień z Rosji” została umieszczona w wersji bez słów. Została też połączona z „James Bond Theme” pochodzący z poprzedniej części oraz „James Bond is back”, krótkim ale o wiele bardziej żywiołowym motywem niż utwór Matta Monro, który ostatecznie pojawia się podczas napisów końcowych.

 

22. Rita Coolidge – All Time High (1983)

Szansę nagrania utworu do „Ośmiorniczki” miały także Mari Wilson oraz Laura Branigan. Wybór padł jednak na Ritę Coolidge, ponieważ jej fanką była Barbara Broccoli – drugi reżyser oraz córka producenta. Piosenka Amerykanki o szkockich i czirokeskich korzeniach jest jedną z trzech, w których tytuł odpowiadającego im filmu nie pojawia się ani w tekście, ani w tytule utworu. Spośród wszystkich bondowskich songów, ten okazał się być najniżej notowanym na brytyjskich listach przebojów. Jednak nie ma takiej piosenki, której nie można zmasakrować – w tym wypadku próbę podjął Mark Wahlberg, a efekt można obecnie oglądać na ekranach kin w filmie „Ted”.

 

21. Carly Simon – Nobody Does It Better (1977)

Pierwszy w historii przypadek, gdy tytuł piosenki jest inny niż tytuł filmu o Bondzie. Niemniej jednak fraza „Spy who loved me” pojawia się w tekście. Z kolei pierwsze nuty refrenu można usłyszeć w innym filmie o agencie 007 – „Tylko dla twoich oczu”. Trudno to wychwycić, ale wytężając słuch można usłyszeć je gdy Q wstukuje kod dostępu do jednego ze swoich wynalazków. W 1978 roku utwór był nominowany do Oscara, statuetki jednak nie zdobył. Carly Simon zapewne nie jest tym faktem zasmucona, gdyż 11 lat później nagrała piosenkę do filmu „Pracująca dziewczyna”, za którą zgarnęła Oscara, Grammy i Złoty Glob, jako pierwszy solowy wykonawca w historii.

 

20. Shirley Bassey – Moonraker (1979)

Walijska piosenkarka jest jedynym wykonawcą, który nagrał więcej niż jedną piosenkę dla agenta Jej Królewskiej Mości. Nie była jednak pierwszym wyborem kompozytora Johna Barry’ego, który najpierw zaproponował wykonanie swojej kompozycji Johnny’emy Mathisowi a także Kate Bush. Poważnie rozważana była też kandydatura Franka Sinatry. W końcu, przyparty do muru przez nieuchronnie zbliżającą się datę premiery, zwrócił się do Shirley Bassey. Ta zgodziła się, nigdy jednak nie utożsamiała się zbytnio z utworem. Nagrane zostały dwie wersje – spokojniejsza dla czołówki filmu oraz podkręcona, lecąca w trakcie napisów końcowych. Piosenka została potraktowana po macoszemu przez wytwórnię, która na singlu zamieniła tytuły obu wersji.  Nie zawojowała też list przebojów, głównie ze względu na brak czasu na jej promocję. Pierwszy raz Bassey zaśpiewała ją na scenie dopiero w 2005 roku.

 

19. Tom Jones – Thunderball (1965)

Pierwszy w tym zestawieniu utwór, który od razu można skojarzyć z Bondem. Jego historia jest równie zagmatwana jak „Moonrakera”. Pierwotnie główna piosenka do „Operacji Piorun” miała nosić tytuł „Mr. Kiss Kiss Bang Bang” (tak krótko i zwięźle Jamesa Bonda opisał pewien włoski dziennikarz po obejrzeniu „Doktora No”). Miał ją wykonywać nie kto inny jak Shirley Bassey. Nagranie było już gotowe, jednak niespodziewanie Shirley została zastąpiona przez Dionne Warwick. Jej wersja również nie została upubliczniona, a John Barry został przez wytwórnię zmuszony do napisania nowej kompozycji. Oczywiście nie miał zbyt wiele czasu. Wykonanie piosenki zostało ostatecznie powierzone Tomowi Jonesowi, który przyznał, że przy nagrywaniu końcówki utworu niemal zemdlał. Swoje trzy grosze do historii „Thunderball” dorzucił Johnny Cash – nagrał piosenkę, identycznie zatytułowaną, której słowa opowiadały o treści filmu. Producenci w końcu jednak nie zdecydowali się na umieszczenie jej na soundtracku. Z kolei obie wersje „Mr. Kiss Kiss Bang Bang” wydane zostały dopiero jakieś 20 lat temu.

 

Kolejne miejsca już niebawem.

A teraz podziel się, nie bądź świnka!