Nie słyszałeś o niej. Ale to nie szkodzi. Sam zauważyłem ją w kilku krótkich scenach filmu „Zakochany Paryż” w segmencie „Quais de Seine” wyreżyserowanego przez Gurinder Chadha. I nie widziałem nigdzie indziej… ale to wystarczyło.

Jak się później okazało „Zakochany Paryż” to jeden z popularniejszych poza granicami Francji filmów, w jakich wystąpiła, o ile nie najpopularniejszy. Rola Zarki była także jedną z jej pierwszych, bowiem karierę aktorską rozpoczęła rok wcześniej (2005) we francuskim horrorze erotycznym „Sheitan”. Reżyserem był Vincent Cassel, znany głównie jako mąż Moniki Bellucci. Zachęceni?

Muszę was jednak zawieść – Leïla Bekhti nie zaświeciła nawet fragmentem piersi w żadnej dotychczasowej produkcji, nawet pomimo debiutu w filmie sklasyfikowanym jako erotyczny.

Urodziła się na przedmieściach Paryża w 1984 roku, jednak po jej urodzie widać, że rodzice przydryfowali z daleka, jak zresztą większość mieszkańców miasta płonących samochodów. Na szczęście jej korzenie leżą po grzeczniejszej stronie drzewa islamu i pochodzą z Algierii – kraju, który niegdyś należał do Francji.

Leïla Bekhti od początku chciała zostać aktorką, toteż uczęszczała do szkoły teatralnej w Paryżu, a jako że nie należała do najbogatszych, imała się różnych zawodów by móc opłacić swoje studia (była między innymi telemarketerką).

Swojego męża poznała na planie wielokrotnie nagradzanego filmu „Prorok” z 2009 roku. Tahar Rahim zagrał tam główną rolę, podczas gdy Leïla Bekhti przewinęła się niemal niewidoczna, gdzieś na trzecim planie. Ale tyle wystarczyło by para pobrała się rok później.

W 2011 roku zdobyła nagrodę Cezar za najbardziej obiecującą aktorkę po swojej roli w filmie „Tout ce qui brille” i jest to jedyna ważniejsza statuetka, która na chwilę obecną stoi u niej w gablotce.

Niemniej jednak, to nie za nagrody ją tutaj wyszczególniamy, a za urodę. Leïla Bekhti jest jedną z piękniejszych i dostojniejszych kobiet, jakie stąpają po świecie, a brak nudografii jest zaletą, która może świadczyć jedynie o klasie, a nie braku ofert.

Jako ciekawostkę można dodać, że od 2011 roku jest nową twarzą L’Oréal. To tyle ode mnie, a co od niej?

A teraz podziel się, nie bądź świnka!