Drugiego marca po raz osiemdziesiąty szósty zostaną wręczone nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej, zwane potocznie Oscarami. Zeszłoroczne żarty Setha MacFarlane’a okazały się zbyt dosadne, wobec czego tym razem w roli gospodarza gali zobaczymy Ellen DeGeneres.

Jak co roku do Dolby Theatre zawitają zarówno zastępy gwiazd filmowych jak i ci, bez których nie błyszczałyby one takim blaskiem – a więc reżyserzy, scenarzyści, montażyści, charakteryzatorzy i inni stojący po drugiej stronie kamery członkowie ekipy filmowej. Pojawi się także cała masa celebrytów, którzy znajdą się tam tylko po to, by przespacerować się po czerwonym dywanie i szczerzyć się do fotoreporterów.

Wspomniana na początku Ellen DeGeneres prowadziła już oscarową galę w 2007 roku, stając się tym samym pierwszym gospodarzem otwarcie deklarującym orientację homoseksualną. Jednak w przeciwieństwie do wielu (zwłaszcza polskich) homoseksualistów, nie obnosi się ona ze swoimi preferencjami, a do tego pochwalić może się czymś więcej niż byciem znaną z przedkładania pierogów nad parówki, że się taką kulinarną metaforą posłużę. Od niemal 11 lat DeGeneres prowadzi autorski talk-show, wcześniej grała główne role w dwóch serialach, w kilku innych produkcjach (zarówno telewizyjnych jak i kinowych) zaliczyła epizody, a liczba nagród, do których była nominowana to okrągłe 100. Zdobyła 51% z nich (łatwo policzyć ile to), w tym Emmy i Satelitę za serial „Ellen” oraz Saturna za dubbing do „Gdzie jest Nemo”.

Sympatyczna 56-latka pewnie jeszcze będzie miała okazję poprowadzić kilka kolejnych ceremonii wręczenia Oscarów, jednak wątpliwe, by udało się jej pobić rekord Boba Hope’a. Ten urodzony w Londynie aktor, będący legendą amerykańskiej telewizji, między 1940 a 1978 rokiem gospodarzył aż 19 razy. Równie niezwykłe jest to, że jak na gwiazdę dożył bardzo sędziwego wieku 100 lat. Trzeba jednak dodać, że nie wszystkie gale prowadził samodzielnie, a ewenementem była ta z 1959 roku, gdzie w roli współgospodarzy obok Hope’a wystąpili również David Niven, Tony Randall, Mort Sahl, Laurence Olivier i Jerry Lewis. Dla kontrastu, trzydzieści lat później ceremonia nie miała żadnego prowadzącego.

Innym aktorem nieodłącznie kojarzącym się z Oscarami jest oczywiście Billy Crystal. Co prawda sam Oscara nie zdobył, ale między 1990 a 2012 rokiem prowadził ceremonie dziewięciokrotnie. Bob Hope z kolei otrzymał cztery Oscary honorowe (czyli „Już za późno żeby zagrał jeszcze coś wielkiego, więc dajmy mu za całokształt”) oraz jedną nagrodę humanitarną im. Jeana Hersholta. W praktyce jest to taka sama statuetka jak te rozdawane w poszczególnych kategoriach, ale od 2009 roku nagrody te mają osobną galę, zazwyczaj w połowie listopada. Ostatnią nagrodę humanitarną otrzymała Angelina Jolie, zaś honorowe Oscary powędrowały do rąk Angeli Lansbury (aktorki znana u nas z głównej roli w serialu „Napisała: Morderstwo”), Steve’a Martina (aktora, którego przedstawiać nie trzeba, a także trzykrotnego gospodarza Oscarów) oraz włoskiego kostiumografa Piero Tosiego, odpowiedzialnego za kostiumy między innymi do słynnego filmu o facecie w łódce, czyli „Śmierci w Wenecji”.

„Tradycyjne” Oscary zostaną przyznane w 24 kategoriach, ale oczywiście i ta liczba ulegała zmianom na przestrzeni lat. W początkowych latach nagroda dla najlepszego reżysera była przyznawana w dwóch kategoriach (dla reżyserów dramatów oraz filmów komediowych). Podobnie było z Oscarem za najlepszą muzykę filmową (dramat – musical/komedia), a aż do 1966 roku statuetki za scenografię i dekorację wnętrz, kostiumy oraz zdjęcia przyznawane były osobno filmom czarno-białym i kolorowym. Z kolei obecnie istnieje jeszcze jedna kategoria, „Najlepszy Musical”, ale nagroda w niej nie została przyznana ani razu od 1984 roku (Oscara otrzymał wtedy „Purpurowy deszcz”, a i wtedy nosiła ona inną nazwę. Takich „rebrandingów” było całkiem dużo, a ostatnie nastąpiły w 2012 roku, kiedy do kategorii „najlepsza charakteryzacja” dołączono nominacje za fryzury, a angielska nazwa „Najlepszej Scenografii i Dekoracji Wnętrz” zmieniła się z „Production Design” na „Art Direction”.

Ponadto dawniej przyznawano Oscary w takich kategoriach jak „Najlepszy Asystent Reżysera, „Najlepszy Reżyser Numeru Tanecznego”, „Najlepsze Efekty Inżynieryjne”, „Najlepsze Materiały do Scenariusza”, „Najlepsza Muzyka Adaptowana”, „Najlepsza Jakosć Artystyczna” oraz „Najlepsze Napisy Filmowe”, zaś nagroda dla najlepszego filmu krótkometrażowego była tyle razy rozbijana na różnorakie kategorie (m.in. „Najlepsza Krótkometrażowa Nowela”, „Najlepsza Krótkometrażowa Komedia”), że trudno przedstawić to w miarę przystępny sposób.

Pierwsza ceremonia w 1929 roku

Taki bałagan był domeną zwłaszcza pierwszych sześciu ceremonii. Ot, chociażby okres w którym premierę musiały mieć filmy chcące brać udział w całej zabawie – dopiero dla siódmej edycji (1935) został on ustalony na 1 stycznia – 31 grudnia poprzedniego roku. I tak podczas pierwszej gali przyznano nagrody dla filmów z 1927 i 1928 roku, na drugiej nagradzano te, które miały premierę między 1 sierpnia 1928 a 31 lipca 1929 (analogicznie było z trzema kolejnymi ceremoniami), a do szóstej kwalifikowano filmy z rekordowo długiego okresu 17 miesięcy.

W praktyce najczęściej jest tak, że filmy, których twórcy liczą na Oscary, mają swoją premierę jesienią po to, by nie walczyć o widzów z blockbusterami. Oczywiście nie oznacza to, że te z kolei są bez szans na statuetki – liczyć się mogą zwłaszcza w kategoriach nagradzających dźwięk i efekty specjalne. Ale to, kto i w jakich kategoriach ma szanse na tegoroczne Oscary, będziemy roztrząsać w kolejnych częściach przez cały najbliższy miesiąc.

A teraz podziel się, nie bądź świnka!