Jeśli myśleliście, że to już wszyscy żyjący rekordziści to… No dobra, sami myśleliśmy, że teraz zostało już tylko kopanie w grobach. A jednak się pomyliliśmy :).

Część trzecia miała w pierwotnym zamyśle opowiadać o tych ludziach filmu, którzy nie będą już mieli możliwości poprawienia swoich niesamowitych rekordów. Okazało się jednak, że kilkoro żyjących jeszcze się gdzieś uchowało. Niestety, im dalej w las, tym trudniej zweryfikować czy omawiane osoby faktycznie cieszą się aż tak dobrym zdrowiem, czy też świat na tyle o nich zapomniał, że nie odnotowano nawet momentu w którym odeszły.

luise

Luise Rainer (ur. 12.01.1910)

Zanim jednak zaczniemy błądzić na granicy życia i śmierci, cofnijmy trochę licznik i sprawdźmy kim jest najstarsza żyjąca zdobywczyni Oscara. A nawet dwóch, bowiem pochodząca z Niemiec Rainer zdobywała statuetkę w 1937 i 1938 roku. Została dzięki temu pierwszą aktorką, która otrzymała Oscara dwukrotnie. Sztuka ta nie udała się wcześniej również żadnemu aktorowi. Luise od dziecka chciała robić karierę w branży rozrywkowej. Nie planowała jednak wiązać się na stałe z aktorstwem. Na szczęście w 1934 roku, w jednym z niemieckich filmów, wypatrzył ją łowca talentów z MGM i ściągnął do Ameryki. Zważając na fakt, że aktorka pochodziła z żydowskiej rodziny, mogłaby mieć (delikatnie mówiąc) problemy, gdyby zdecydowała się zostać w Niemczech. Co prawda pod koniec lat 30. przechodziła trudne chwile i zdecydowała się nawet skończyć z aktorstwem, jednak dekadę później odnalazła się w telewizji. Obecnie Luise mieszka w Londynie i jak widać na powyższym zdjęciu, cieszy się nader dobrym zdrowiem.

Aktualizacja: Zdrowia starczyło jednak tylko do 30 grudnia 2014 roku, kiedy to zmarła na dwa tygodnie przed 105. urodzinami.

Run Run Shaw (ur. październik/listopad 1907)

run

Najstarszy żyjący producent filmowy. W dodatku prawdziwa legenda hongkońskiego kina – przez 30 lat wyłożył kasę na ponad 300 filmów (chociaż oficjalna strona jego wytwórni mówi o przeszło tysiącu). Shaw urodził się w chińskim mieście Ningbo jako najmłodszy z sześciu braci. Trudno określić którego dokładnie dnia, bowiem źródła mówią o dwóch datach – 14 października (wg wiarygodnego katalogu Who’s Who, zawierającego tysiące not biograficznych) oraz 23 listopada (wg rodziny). Skoro już jesteśmy przy rodzinie – w 1987 roku zmarła pierwsza żona Shawa, starsza od niego o 5 lat Wong Mei Chun. Dziesięć lat później dziewięćdziesięcioletni wtedy producent przygruchał sobie prawdziwą młódkę, liczącą sobie 27 wiosen mniej Monę Fong, która w latach 50. była popularną piosenkarką, a od drugiej połowy lat 70. pracowała w założonym przez braci Shaw studiu filmowym.

shaw

Niestety, trudno ustalić ilu braci, bowiem na powyższym zdjęciu widzimy sześciu, o takiej samej ilości mówi część źródeł, inne zaś podają, że założycieli było od dwóch do pięciu. Wiadomo na pewno, że państwo Shaw doczekali się dziesięciorga dzieci, z których kilkoro zmarło w bardzo młodym wieku. Trzymajmy się zatem wersji pasującej do zdjęcia – widoczni są na nim Run De Shaw, Run Fun Shaw, Run Run Shaw, ich matka Wang Shun Xiang, Run Me Shaw, Run Je Shaw, Shaw Vee Ngok (z przodu). Trzeba przyznać, że niektóre z tych imion pasują bardziej do cycatych blond gwiazdek porno, niż poważnych producentów. Zabawnym jest fakt, że niepoważnie traktował synów ojciec, zajmujący się handlem tkaninami. Historia rodziny Shaw sięgała czasów dynastii Ming, a poczciwy staruszek liczył, że synowie przejmą jego całkiem udany biznes. Przeliczył się jednak, dzięki czemu hongkońska kinematografia nabrała rozpędu.

Aktualizacja: Niestety Shaw zmarł 7 stycznia 2014 roku.

Miguel Morayta (ur. 15.08.1907)

morayta

To właśnie na jego rzecz Manoel de Oliveira stracił jeden ze swoich tytułów. Okazuje się bowiem, że Hiszpan jest o 16 miesięcy starszy od swojego portugalskiego kolegi po fachu. Jednak z powodu trwającej od 35 lat filmowej emerytury, możemy przyznać mu jedynie tytuł najstarszego żyjącego reżysera. Manoel pozostaje najstarszym aktywnym. Oczywiście nie umniejsza to osiągnięciu Morayty ani trochę. Mało tego, jest też prawdopodobnie najstarszym żyjącym scenarzystą, gdyż również tym zajęciem parał się w swojej karierze. Karierze, którą Miguel z konieczności zrobił daleko od ojczyzny. Wszystko z powodu jego wuja, a był nim nie byle kto jak sam generał Francisco Franco. Ściślej rzecz biorąc, dyktator był kuzynem matki reżysera. Żeby było zabawniej, w rodzinie Morayty kultywowano tradycje republikańskie – Miguel był nawet żołnierzem armii Drugiej Republiki, czyli stał po drugiej stronie barykady.

Z tego też powodu po zwycięstwie nacjonalistów uciekł najpierw do Francji, następnie do Afryki, a w 1941 roku do Meksyku. Swój pierwszy film nakręcił już 3 lata później. W trakcie ponad trzydziestoletniej kariery kręcił głównie filmy rozrywkowe, bez zadęcia ideologicznego. Jego największym sukcesem była nominacja do Złotej Palmy w 1954 roku za film „El mártir del Calvario”, opowiadający o śmierci Jezusa. Z kolei najbardziej znanym filmem przy którym pracował to „Strzelby dla San Sebastian” z 1968 roku. Morayta był jednym ze scenarzystów, zaś ostatni raz za kamerą stanął dziesięć lat później. Zrobił tak dużo dla meksykańskiego kina, że do Hiszpanii nie opłacało mu się wracać, nawet mimo śmierci Franco. Teraz pewnie siedzi gdzieś pod wielkim kaktusem, z sombrero naciągniętym na głowę i popija tequilę.

Aktualizacja: Niestety niczego już nie popija – zmarł 19 czerwca 2013 roku.

Przypadki niepotwierdzone – Vittoria Crispo (ur. 1.05.1905) i Grace Eline (ur. 12.08.1898)

crispo

A teraz przypadki niepotwierdzone, czyli takie osoby, o których ani nie można powiedzieć że z całą pewnością żyją, ani też że na 100% pożegnali się z życiem. Jeśli Crispo żyje, będzie to oznaczało detronizację Leili Danette jako najstarszej żyjącej aktorki. Swoją prawie dwudziestoletnią karierę Włoszka zakończyła w 1966 roku rolą w filmie „Operacja święty January”. Później słuch o niej zaginął. Zarówno włoscy wikipedyści, jak również władze Neapolu, z którego pochodzi aktorka, nie są w stanie znaleźć wiarygodnych informacji. O ile w to, że Vittoria Crispo nadal żyje jestem w stanie uwierzyć, o tyle 114-letnia Grace Eline budzi już poważne wątpliwości. Oczywiście istnieją na świecie osoby starsze od naszej potencjalnej rekordzistki, jednak nie sądzę, że nikt nie zwróciłby uwagi na tak wiekową pensjonariuszkę jeśli Grace żyłaby w którymś z amerykańskich domów opieki.

Skąd więc jej obecność w tym zestawieniu? Otóż Eline była dziecięcą aktorką w drugiej dekadzie XX wieku. W dodatku jej młodsza siostra Marie również grała w filmach w owych czasach. Były to produkcje nieme i krótkometrażowe ale jednak. Zapewne ze względu na większą popularność Marie jej śmierć została odnotowana, natomiast co do Grace wątpliwości pozostają. Użytkownicy jednego z forów dotyczących superstulatków (czyli osób powyżej sto dziesiątego roku życia) prowadzą śledztwo na ten temat, jednak wygląda na to, że sprawa utknęła w nomen omen martwym punkcie. Jestem sceptycznie nastawiony, jednak ciekawie byłoby gdyby wciąż można było porozmawiać z aktorką, która karierę zaczynała cztery lata przed wybuchem I Wojny Światowej i dwa przed zatonięciem Titanica, a urodziła się zaledwie dekadę po nakręceniu najstarszego zachowanego filmu.

Aktualizacja: Kilka miesięcy później włoska wikipedia zmieniła rok urodzenia Crispo na 1900. Zła wiadomość jest taka, że dodano także datę śmierci. Jeszcze gorsza – był to rok 1973. Z kolei w sierpniu 2013 roku użytkownik wspomnianego forum rozwiązał zagadkę Grace Eline – kobieta zmarła w 1991 roku.

A teraz podziel się, nie bądź świnka!