Wojna nigdy się nie zmienia. Tak twierdzą mędrcy i starsi fani gier komputerowych. Okazuje się jednak, że jednej produkcji udało się zmienić oblicze wojny, ukazując ją z innej, zupełnie nieznanej perspektywy. Z wojną graczom kojarzy się bieganie z karabinem i wesołe odstrzeliwanie niemieckich głów w przerwach między przeładowaniem broni. Z wojną kojarzy się też odzyskiwanie zdrowia po schowaniu się za murkiem i pozostawianie za sobą setek trupów w korytarzu z teksturami, który twórcy zwą pieszczotliwie mapą.

Nikt natomiast nie ukazał wojny z perspektywy cywila, osoby najbardziej poszkodowanej. Zniszczone budynki, napady, kradzieże i wieczny głód – to właśnie motyw przewodni This War of Mine, najnowszej gry polskiej grupy 11 bit studios. I wyszło im to całkiem nieźle. Dawno w żadnej innej grze nie doświadczyłem takiego poczucia niepewności, bezradności i beznadziei. I pomimo że wszystkie te określenia są nacechowane negatywnie, gra potrafiąca je świadomie i zręcznie wywołać od razu zasługuje na znaczną uwagę.

jak przygotować fajną randki z chłopakiem