Ze względu na niebezpieczeństwo zdezaktualizowania się tego zestawienia, druga część musiała być opublikowana jak najszybciej :) Chociaż prawdę mówiąc, dwaj panowie z czołówki cieszą się raczej dobrym zdrowiem i wypada im, oraz oczywiście paniom, życzyć dwustu lat.

Przy nich Emil Karewicz to niemalże młokos. Dzisiejsi bohaterowie udowadniają, że życie nie kończy się po sześćdziesiątce, a robić to co się lubi można też dużo, dużo później. Miejmy tylko nadzieję, że tego artykułu nie przeczyta nasz premier.

Carla Laemmle (ur. 20.10.1909)

Jest najstarszą aktywną aktorką, a to za sprawą filmu „Mansion of blood”, który premierę miał 1 października. Horror ten z pewnością nie podbije box office, jednak od powrotu po ponad 60 latach emerytury Laemmle grywa tylko w takich „arcydziełach”. Zgadza się – między 1939 a 2001 nie wystąpiła w żadnym filmie fabularnym! Co prawda większość jej kariery to role epizodyczne, jednak faktem jest, że 103-letnia aktorka jest jedyną żyjącą osobą pracującą na planie „Upiora w operze” z 1925 roku oraz młodszego o 6 lat „Draculi”. Tak więc Carla (a właściwie Rebecca Isabelle) miała okazję poznać dwie wielkie gwiazdy klasycznych horrorów – Lona Chaneya i Bélę Lugosiego.

Aktualizacja: Premiera „Mansion of blood” została jednak przesunięta na październik 2014 roku, a za sprawą założonego w kwietniu 2013 roku konta Carla Laemmle może też być najstarszą użytkowniczką Twittera.

Aktualizacja nr 2: Bardzo nie lubimy kiedy trzeba o tym pisać – Carla Laemmle zmarła 12 czerwca 2014 roku.

Stein Grieg Halvorsen (ur. 19.10.1909)

Najstarszy żyjący aktor, chociaż w filmach nie pograł zbyt wiele. Norweg skupił się na występach teatralnych a role filmowe ma w swoim dorobku dwie lub trzy, zależnie od źródła. IMDb podaje też, że Halvorsen wystąpił w 1993 roku w mini-serialu „Peer Gynt”, będącym adaptacją dramatu Henrika Ibsena pod tym samym tytułem. Swoją pierwszą żonę, o 6 lat starszą Elizabeth, pochował w 1968. Trzy lata później ożenił się z aktorką Vibeke Falk. Druga żona była dla odmiany młodsza o 29 lat, zaś teściowa… o dziewięć. Jest synem kompozytora  Johana Halvorsena (1864–1935). Z całą pewnością odziedziczył po nim… hmm, „sprawność”, bowiem ojcem został w wieku 66 lat.

Aktualizacja: Halvorsen zmarł 11 listopada 2013 roku.

Leila Danette (ur. 23.08.1909)

Najstarsza żyjąca aktorka. Co ciekawe, karierę zaczęła dopiero w wieku 67 lat. Dodajmy, że chodzi tu o występy w teatrze, ponieważ w filmie zadebiutowała w 1980 roku, jako „kobieta na schodku”. Jej filmografię zamyka z kolei rola „kobiety na klatce schodowej” w filmie „Wizyta u April” z 2003 roku. W grudniu tego samego roku pojawiła się ostatni raz na małym ekranie, w serialu „Brygada ratunkowa”. W zdobyciu większej popularności przeszkodziły jej… bombardowania Iraku podczas wojny w Zatoce Perskiej. Z powodu relacji z konfliktu nie doszło do wyemitowania 6 odcinka serialu komediowego „You take the kids”, w którym grała matkę głównej bohaterki. Produkcję później anulowano.

Aktualizacja: Jak się później okazało, Leila Danette zmarła 4 września 2012 roku.

Manoel de Oliveira (ur. 11.12.1908)

Niemal 104-letni Portugalczyk jest najstarszym reżyserem na świecie. Do tego wciąż aktywnym zawodowo. Debiutował jednak jako aktor w filmie „Fátima Milagrosa” z 1928 roku. Reżyserią z kolei zaczął zajmować się 3 lata później. Z początku kręcił filmy dokumentalne, a od 1942 roku w jego filmografii znajdują się też filmy fabularne. W najnowszym z nich, „Gebo et l’ombre”, występują między innymi Claudia Cardinale i Jeanne Moreau. Tymczasem dziarski staruszek kręci już kolejny – premiera przewidziana jest na przyszły rok. Przyznać trzeba, że Manoel zupełnie nie wygląda na swój wiek. Być może jego sposobem na długowieczność jest to, że w dupie ma krytyków filmowych, co sam przyznaje (w łagodniejszych słowach).

Wobec tego pewnie nie żałuje, że jeśli chodzi o jakieś liczące się nagrody, to pochwalić może się jedynie nominacjami do Złotej Palmy i Złotych Lwów. Od 72 lat jest też żonaty z tą samą kobietą, co czyni ich małżeństwo jednym z najdłuższych w świecie filmu. W młodości pasją Oliveiry były też rajdy samochodowe – trzy lata przed ślubem wygrał nawet międzynarodowy wyścig w Estoril. Wracając do jego reżyserskiej długowieczności, jest jedna kategoria w której przegrywa – najdłużej żyjącym reżyserem filmowym w historii był Amerykanin George Abbott, który zmarł w 1995 roku w wieku 107 lat i 7 miesięcy. Jednak nawet on nie jest absolutnym rekordzistą w świecie filmu.

Aktualizacja: Manoel osiągnięcia Abbotta już nie pobije – zmarł 2 kwietnia 2015 roku.

 Ale to już w kolejnej części, całkiem niedługo.

A teraz podziel się, nie bądź świnka!