W poprzednim tekście o pięknych aktorkach z kraju nad Wisłą skupiliśmy się na latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych. Dziś zaczynamy przegląd tych pań, które na ekrany trafiły w kolejnych dwóch dekadach.  

Jako że omawiany okres obrodził w urodziwe panie (a i ówczesne filmy są często powtarzane w telewizji, przez co więcej twarzy można wyłapać), formuła tego rankingu musiała ulec drobnej zmianie.  Dzisiaj więc aktorki, które albo częściej kojarzone są z innej działalności (mniej lub bardziej) artystycznej, albo też zakończyły swoje aktorskie kariery, tudzież przygody.

80sand90s

10. Justyna Steczkowska

Piosenkarka wzbudza skrajne emocje, czyli nie jest nijaka. Również jej uroda ma tylu zwolenników co przeciwników. Mimo że jest przede wszystkim gwiazdą piosenki, to znalazła też czas na przygodę z filmem. Na początku lutego premierę miała najnowsza produkcja z jej udziałem – „Kanadyjskie sukienki”. Po raz pierwszy na planie filmowym piosenkarka pojawiła się w serialu „Zaklęta”. Było to w 1997 roku, a sam serial, który ostatecznie składał się z zaledwie trzech odcinków, brał udział w plebiscycie telewidzów TVP na pierwszą polską telenowelę. Oczywiście nikt nie wiedział, że to nie to samo co opera mydlana, a tak należy nazywać zwycięzcę konkursu, czyli „Klan”. Steczkowska wystąpiła jednak tylko gościnnie, więc nawet gdyby „Zaklęta” pokonała najdłuższy polski serial (oraz „Złotopolskich”, którzy zajęli drugie miejsce), to i tak artystka nie grałaby w nim dalej. Rok później wystąpiła w filmie „Billboard”, a w 1999 roku mogliśmy oglądać ją w filmie „Na koniec świata”, z którego pochodzi prezentowany fragment.

9. Joanna Wizmur

Jedna z legend polskiego dubbingu, zwana też jego królową. Z pewnością każdy kojarzy jej sympatyczny głos, którego dziesiątki razy użyczała w polskich wersjach językowych filmów i seriali animowanych. Podkładała też głos Phoebe z „Przyjaciół” w wersji która emitowana była w Canal+. Niezliczoną ilość razy pełniła funkcję reżysera dubbingu, a w tym zestawieniu znalazła się dlatego, że zobaczyć ją można było w sumie w kilkunastu filmach, serialach i spektaklach Teatru Telewizji. Sprawa jej debiutu aktorskiego jest dość ciekawa, ponieważ można go rozpatrywać na trzy sposoby. Pierwszym filmem z jej udziałem był „Dzień czwarty” z 1984 roku, jednak filmpolski.pl podaje, że nieco wcześniej wystąpiła w spektaklu telewizyjnym „Pod akacjami”. Na dodatek filmweb twierdzi, że „Przybysze z Matplanety” byli serialem. Zawsze uważałem, że to jednak zwykły (no dobra, jak na tamte czasy niezwykły) program edukacyjny. Tak czy siak, Wizmur grała tam „średni meteor” :D. Ostatni raz na ekranie pojawiła się w 2008 roku w 25 odcinku serialu „Glina”, jednak nie dane jej było zobaczyć tego epizodu w TV. Aktorka zmarła kilka miesięcy przed jego premierą.

jw

8. Lucyna Malec

Kolejne nazwisko znane widzom seriali i filmów animowanych. Zyzio, Elmirka, Betty Rubble, Tweety i kilka postaci przewijających się przez kreskówki z Tomem i Jerrym mówi jej głosem. Oczywiście są też dziesiątki innych, a sama aktorka całkiem często występuje również w rolach bardziej rzeczywistych. Ostatnio można ją było przyuważyć w polsatowskim serialu „Hotel 52”, zaś jej debiutem był inny serial – „W labiryncie”. De facto ta produkcja była pierwszą polską telenowelą, o czym po dziewięciu latach od jej premiery zapomnieli włodarze TVP, rozpisując wspomniany przy okazji miejsca dziesiątego plebiscyt. Oprócz dubbingu i kilku seriali fabularnych, Lucyna Malec znana jest także z programu satyrycznego „KOC – Komiczny Odcinek Cykliczny”, a co za tym idzie również z utworzonego w nim zespołu T-Raperzy znad Wisły. Dlatego też proponuję przypomnieć sobie jeden z największych przebojów – „Erodisco”:

7. Agnieszka Wróblewska

Prezenterka TVN-u, najbardziej znana z prowadzenia „Tele Gry”, czyli jednego z pierwszych teleturniejów interaktywnych w polskiej telewizji. Program pojawił się na antenie w 2002 roku, ale Wróblewska debiutowała na ekranie w 1994 roku w filmie „Spis cudzołożnic”. Ostatnia jej rola to mały epizod w telewizyjnym filmie „Cisza” sprzed trzech lat. Trzynaście lat wcześniej wystąpiła w filmie Lecha Majewskiego „Pokój saren”. Filmweb mówi, że to produkcja surrealistyczna, filmpolski.pl nadmienia z kolei, że mamy tu do czynienia z operą. W zasadzie nie ma to większego znaczenia, bo uwagę każdego faceta i tak przykuje piękna prezenterka, która pokazuje pełnię nie tylko umiejętności aktorskich. W końcu nie szata zdobi człowieka, zwłaszcza kobietę. Niestety „pełnię” prezentuje również młody Olbrychski, dlatego też poniżej jedynie klip z „Tele Gry”.

6. Agnieszka Jaskółka

Ostatnio przypomniała się „Tańcem z Gwiazdami”. Jedyna poważna (jeszcze do niedawna jedyna w ogóle) rola tej urodziwej aktorki to Angela (Andżela?) Wenz z „Psów”. I tutaj od razu mały szok, bowiem wszystko (głównie data urodzenia, w którą jednak ciężko uwierzyć) wskazuje na to, że grając w najsłynniejszym filmie Władysława Pasikowskiego Jaskółka miała zaledwie czternaście lat. Już słyszę te oburzone głosy oskarżające mnie o pewne skłonności. Nie mam sobie jednak nic do zarzucenia, bowiem jest to lista pięknych aktorek, a nie „aktorek do posuwania”. Zresztą, niejeden chciałby usłyszeć od Andżeli „miau”. Co prawda dalszy ciąg kwestii z poniższej sceny nie jest już tak miły dla męskiego ucha, ale co tam:

5. Izabela Trojanowska

Tak, zgadza się – ta Izabela Trojanowska. Mimo narzekań na jej grę aktorską (biorąc pod uwagę sam „Klan”, bardzo słusznych), nie można nie zauważyć, że kiedyś była bardzo urodziwą kobietą. Zresztą nadal od czasu do czasu wychodzi całkiem nieźle na zdjęciach. Mimo że bardziej znana jako piosenkarka, Trojanowska ma za sobą kilka lat występów w teatrach. Zanim w 1997 roku została Moniką z „Klanu”, na początku lat osiemdziesiątych zagrała w kilku produkcjach telewizyjnych, między innymi w dwóch odcinkach „Kariery Nikodema Dyzmy”. Debiutem fabularnym była dla niej rola w miniserialu „Strachy” z 1979 roku, ale już wtedy była dobrze zapowiadającą się piosenkarką. W prezentowanym teledysku miała około 27 lat, ale już jedenaście lat wcześniej można było zauważyć, że zwraca uwagę mężczyzn.

4. Katarzyna Kozaczyk

Bardziej znana jako Katarina Vasilissa. Nie googluj jeszcze, bo jak zaczniesz to już nie wrócisz – w Polsce aktorka zagrała tylko w filmie „Enak” z 1992 roku, za to dobrze jest znana włoskim wielbicielom kina. Zwłaszcza z jednego filmu – „Mężczyzna, który patrzy” w reżyserii Tinto Brassa. Jeśli kojarzysz reżyserowanego przez tego pana „Kaligulę”, to…, to ja cię już zostawię z tym wyszukiwaniem Katarzyny vel Katariny. Dodam tylko że po 1998 roku nie wystąpiła już w żadnym filmie, więc zostają jedynie stare VHS-y, np. „Ars amandi” – sfilmowany podręcznik sztuki miłosnej pod redakcją Zbigniewa Lwa Starowicza. A klip oczywiście z „Mężczyzny…”:

3. Izabella Scorupco

Skoro już mowa o zagranicznych podbojach i jednorazowych występach w polskich produkcjach, to kontynuujmy. Scorupco w 1978 roku, mając osiem lat wyjechała z matką z Polski do Szwecji. Tam zrobiła karierę aktorki (debiut w 1988 roku), piosenkarki (debiutancki singiel wydany trzy lata później) oraz modelki. Wspomniany na początku występ w polskim filmie to oczywiście rola Heleny Kurcewiczówny w ekranizacji powieści Henryka Sienkiewicza „Ogniem i mieczem”. Jednak jej najbardziej znaną rolą jest rzecz jasna występ w „GoldenEye”, gdzie grała rosyjską programistkę. Rola dziewczyny Bonda okazała się trampoliną do kariery, ale Scorupco z tej trampoliny, brzydko mówiąc, spierdoliła się, odmawiając ról w takich filmach jak „Tajemnice Los Angeles”, „Maska Zorro”, „Adwokat diabła” i „Raport mniejszości”. Zamiast tego można ją podziwiać w „arcydziełach” typu „Granice wytrzymałości” i „Władcy ognia” oraz w jednej z ostatnich edycji szwedzkiej wersji „Top Model”. Dla przypomnienia, tak aktorka prezentowała się w stroju Heleny:

2. Iwona Petry

Na dziesiątym miejscu mieliśmy „Dziewczynę szamana”, a na drugim stopniu podium znalazła się „Szamanka”. Bardzo kontrowersyjny film Andrzeja Żuławskiego przyniósł jej sławę, z którą jednak nie potrafiła sobie poradzić. Atmosfera na planie była daleka od ideału, a reżyser miał przyczynić się do załamania aktorki, która rzekomo wylądowała w szpitalu psychiatrycznym. Bardziej prawdziwa jednak wydaje się wersja, że po zakończeniu zdjęć po prostu wyjechała za granicę. Czyli może jednak nie taki Żuławski straszny jak go malują. Petry debiutowała trzy lata wcześniej, w 1993 roku, w „Uprowadzeniu Agaty” Marka Piwowskiego. Ostatnia rola to albo epizod w jednym z wczesnych odcinków „Na dobre i na złe”, albo (jak uważają niektóre źródła) tożsamy rangą występ w serialu „Miasteczko”. Tak czy inaczej, na ekranie póki co jej nie widać, ale w jednym z wywiadów zapowiedziała, że być może kiedyś wróci do kariery aktorskiej. W 2004 roku aktorka wydała książkę, a sześć lat wcześniej można było podziwiać jej wdzięki w Playboyu. Chociaż jeśli „Szamanka” była filmem tylko dla dorosłych, to wspomniana sesja może być spokojnie wciągnięta na listę lektur szkolnych.

1. Renata Gabryjelska

Również ona zaprezentowała się w czasopiśmie z króliczkiem w logo. Dwukrotnie, ale z tego akurat nie jest tak bardzo znana. Kojarzona najczęściej z rolą w „Złotopolskich” (co zaskakujące, w jednym z odcinków pokazała się topless) oraz filmem „Girl Guide”. Zanim w 1994 roku zadebiutowała w serialu „Spółka rodzinna”, Gabryjelska została pierwszą wicemiss w konkursie Miss Polonia 1993. Ostatni raz wystąpiła w 657 odcinku „Złotopolskich”, jednak nie był to wcale koniec jej filmowej kariery. Przeszła na drugą stronę kamery i od tego czasu wyreżyserowała, a także zmontowała trzy etiudy dokumentalne.  Od 11 lat jest żoną Stanisława Tyczyńskiego, byłego prezesa RMF FM, znanego z barwnych życzeń noworocznych.

rg

A na koniec, jeśli ktoś ma półtorej godziny wolnego czasu, wspomniany film:

A teraz podziel się, nie bądź świnka!